Kiedy dziś rano wstałem świat był zamglony, siny i cimny. W końcu była godzina 5.30 nic więc dziwnego w tym nie było. I jak zwykle szybka pogoń, poranna toaleta, śniadanie do plecaka, buty i czapka i już gnałem na autobus. Mówie Wam, nie ma nic piękniejszego niż świat nad ranem. Jest taka cisza i spokój, którego w ciagu dnia nie uśwadczycie. I znów długa służba, słońce świeci prosto w oczy, aż te zaczynają łzawić. Nic przyjemnego. I tak siedzę i myślę nad tym jak ten świat jest skonsturowany. Patrząc na globus trochę poniżej nas jest wieczne lato, słońce, tropiki. A w rzeczywistości to są tysiące kilometrów aby tam dojechać. A wydaje się że mamy świat na dłoni;). Ale to jest złudne. To tylko przedmiot który trzymamy w rękach, nic więcej. Śwat w swym ogromie jest niepojęty. I ma taką masę możliwości. I znów spojrzenie za okno, a tam biały świat, wichry szaleją jakby je kto ze smyczy spuścił. Zimno przejmujące. A może to tylko wrażenie subiektywne?? Któż to wie. Czy tak się przyzwyczailiśmy do ciepłych temperatur że chłod jesienno zimowy wywołuje w nas panikę?? Kierowcy pędzą całymi taborami do punktu wymiany opon. Bo śnieg, bo zimno bo tak trzeba. No tak, faktycznie tak trzeba. Ale gdzie żeście byli miesiąc wcześniej. Nie rozmumiem jak można odkładać wszystko na ostatnią chwilę, bądź się spieszyć bo śnieg na drodze. W tym ciepełku wszyscy zapomnieli o przezorności chyba. Cóż nie ja Was będę osodzał ani krytykował. Niech to zrobią Wasze żony lub dziewczyny, a na pewno wiedzą jak;) . Inny przykład to kolejki ze składem węglowym. Przezorność się nijak ma do otaczającej nas aury, a i oszczęności nikomu nie są potrzebne. Bo i po co. Zyjemy w bogatym kraju. Komuna odeszła precz, Wszyscy mamy dobrobyt. Choć czasem co poniektórzy nie zauważają iż na niego trzeba ciężko pracować. A może nie chcą?? Jest im wygodniej w aurze lenistwa?? Hmm, sam też lubię poleniuchować, kto nie lubi, ale nawet i lenistwo ma swój umiar. Zbyt długi okres bez pracy powoduje u mnie depresję. Czy jestem pracocholikiem?? Nie sądzę. Staram się być raczej odpowiedzialnym, ale to dla niektórych jest za droga przyjemność. Zostawiam Was z Waszymi myślami. Pogoda raczej skłania ku rozważaniom, co sam też uczynie...
sobota, 22 listopada 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz